czwartek, 18 kwietnia 2013

Trening - najlepszy do walki z cellulitem!


Hey dziewczyny!

Wiosna wreszcie do nas dotarła, wyjątkowo w tym roku zgubiła drogę ;)
Nadszedł więc czas żeby popracować nad swoją sylwetką, którą niedługo w całej okazałości będziemy prezentować w strojach kąpielowych i innych letnich kreacjach ;)
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze uważałam się za sportowy antytalent, totalną ofermę jeżeli chodzi o jakąkolwiek aktywność fizyczną. Nie potrafiłam się zmotywować do niczego co choć trochę poprawiłoby moją kondycję. Ot taki leń ze mnie do niedawna był. I pewnie nadal by tak było, gdyby nie dni otwarte pewnego klubu fitness w moim mieście, na które zaprosiła mnie uczęszczająca tam od paru lat moja koleżanka :) Klub zorganizował maraton zumby. Oczywiście nie miałam zielonego pojęcia cóż to takiego jest i trochę obawiałam się czy wytrzymam choć godzinę ćwiczeń tych dziwnie brzmiących zajęć :D Nie potrzebnie oczywiście. Tak mi się spodobało, że zostałam dwie godziny! Pot lał się ze mnie strumieniem, dosłownie kapał mi z nosa a ja byłam tak przeszczęśliwa z tego powodu że miałam ochotę tylko na więcej! Endorfiny dosłownie rozrywały mnie i motywowały do dalszego wysiłku!
To był zapalnik. 
Wykupiłam karnet miesięczny, kupiłam dresy, sportową torbę ( o dziwo nie dorobiłam się jeszcze stanika sportowego...ale cii..) i tak zaczęłam 3 razy w tygodniu chodzić na zajęcia + siłownia.
Trwało to tak od września do marca z małymi przerwami. 
Zakochałam się w tej formie aktywności. Szczególnie podoba mi się atmosfera jaka panuje podczas zajęć! Dużo pozytywnej energii, nikt na nikogo nie patrzy czy przypadkiem gdzieś mu się coś nie wylewa, ćwiczą młodzi ze starszymi, jest po prostu cudownie!
Jedynym minusem który widzę jest mój klub, który po prostu jest za mały żeby pomieścić liczbę osób jaka przychodzi na zajęcia i czasem jest po prostu ścisk. Zastanawiam się nad zmienieniem miejsca ćwiczeń ponieważ z czasem zaczęło mi to bardzo przeszkadzać. 
Ale same zajęcia z zumby bardzo serdecznie Wam polecam! :))

Ze względu na maturę i przygotowania do niej postanowiłam na okres kwiecień/maj zrezygnować z uczestnictwa w zajęciach fitness. Ale jakoś zaczęło brakować mi aktywności fizycznej (nie wierze że to powiedziałam :D). Zaczęłam więc szukać czegoś co zastąpi mi zumbę, pozwoli w zaciszu domowym dalej kształtować sylwetkę i dodatkowo produkować endorfiny ;)
W internecie roi się od różnego rodzaju trenignów. Najbardziej popularne są oczywiście treningi Ewy Chodakowskiej. Ja szperałam jednak dalej i wyszperałam minutowe zestawy ćwiczeń, które zestawiam sobie w jeden porządny trening. 
Zaczęłam ćwiczyć konkretnie (wcześniej to takie pojedyncze treningi były..) przed wczoraj i mam zamiar cisnąć ile sie da, codziennie po 30 - 40 minut (z rozciąganiem) :) Muszę jeszcze tylko ogarnąć sobie jakąś dietę, bo co z tego, że mięśnie się kształtują skoro tłuszczyk wszystko przykrywa :D

Niech motywacją do ćwiczeń będzie nie tylko wspaniałe samopoczucie, ale też fakt, że tylko w ten sposób trwale pozbędziemy się cellulitu drogie panie! :) 
Ja dosłownie wykopałam go z moich ud i pośladków ;P

A teraz moje ulubione zestawy ćwiczeń :

Nogi:
Pupa:
ABS:

ABS z Jillian

Cardio:

Szok trening:



(:   !   !     ENJOY   !   !  :)









Pozdrawiam,









4 komentarze:

  1. Jejku kochana widzę że pokochałaś zumbę tak jak ja! tyle że ja jeszcze nie zaczęłam trenować :D na razie zerkam w necie na ćwiczenia,strasznie mi się to podoba-dwie moje koleżanki chodzą na zumbę,ja tylko mam problem z motywacją-znaleźć fajny klub i iść się zapisać :) na dzień dzisiejszy zaczęłam ćwiczenia z Chodakowską-w domu,moja kondycja też pozostawia dużo do życzenia :P
    Powodzenia życzę i zazdroszczę że zmotywowałaś się :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też z nadejściem wiosny zaczęłam ćwiczyć:) Obecnie razem z mel B.

    OdpowiedzUsuń
  3. Robiłam dwa podejście do treningów Ewy i za każdym razem po jednym treningu rezygnowałam z dalszej walki o piękną sylwetkę. Nie wiem czemu, ale ciężko zebrać mi się, aby wyćwiczyć ten drugi raz. ;) Na zumbę chciałam się zapisać, ale na chceniu na razie pozostało. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzeia w pracy nad cialem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za te parę słów :*