poniedziałek, 16 stycznia 2012

Lakierowe uzupełnianie


Cześć dziewczyny :)

Dziś szybka notka o moich lakierowych nowościach. Nie dawno pozbyłam się wielu lakierów ze względu na dawno ich już minioną datę ważności lub po prostu niezdolność do użytku. Koniec końców została mi raptem 1/3 kolekcji :D Postanowiłam uzupełnić braki i podzielić się z Wami kilkoma nowymi kolorami :)

***


Ładna czerwień, na pierwszy rzut oka o kremowym wykończeniu jednak gdzieś tam pod lupą możemy dopatrzeć się delikatnych drobinek, które dodają jej intensywności. Trwałość oceniłabym na dobrą. Pojemność lakieru  to 18 ml! 
Cena : 3.50 - Sklep Chiński.
Firma : Lemax Colour


Ciemnoczekoladowy, uwielbiany przeze mnie kolor. Idealny do grubaśnych swetrów, które już pora ubierać :) Ta sama historia co powyżej. 


Ciemny, opalizujący róż o nr. 385. Jedna warstwa wystarczy do pokrycia płytki bez prześwitów. 
Trwałość dobra. Pojemność 7 ml. Cena około 8 zł - Rossmann. Firma Miss Sporty. 


Mój pierwszy lakier z Vipery z serii High Life ;) Odcień ładnego fioletu o nr. 836. Trwałość dobra. Cena to około 9 zł - Drogeria Sahara. Pojemność 9 ml.


Pierwszy duochrom z jakim mam do czynienia. Mieni się w zależności od kąta padania światła na fioletowo lub zielono nr. 345. Ciekawy efekt, jak dla mnie raczej zarezerwowany na wieczór :) Pojemność 8.5 ml. Firma Wibo seria Express Growth. Trwałość bardzo dobra.


Kolejny lakier z Vipery seria Jumpy, mają małą pojemność 5.5 ml, świetnie się z nimi pracuje i są bardzo trwałe. Plusem jest też to, że nie gęstnieją tak bardzo jak inne lakiery z tego przedziały cenowego gdy tylko dojdzie się do połowy buteleczki. Kolor który widzicie na zdjęciu to pięknie opalizujący kolor wina z milionem drobinek o nr. 138.


Nr. 112, potrzeba trzech solidnych warstw aby pokryć prześwity. Kolor określiłabym jako lekko różową perłę z drobinkami mieniącymi się na srebrno i różowo. Efekt jest taki bardzo.. zimowy :D Ładny, ale osobiście nie czuję się w nim dobrze :)


Czerwony pękacz z Lovely. Polowałam na niego już jakiś czas, bo co szłam do Rossmanna wszystkie pękacze były wykupione. Kosztował około 10 zł za 7 ml. Malując paznokcie musimy się sprężać, bo momentalnie zasycha, nie zapomnijcie też o porządnym zakręceniu. Efekt jaki daje jest ciekawy, minusem jest to że czasem ściąga lakier bazowy...


Ostatni już nowy nabytek to zwykły biały lakier do 'frencha'. Jeżeli szukacie jakiegoś dobrego, ładnie kryjącego i trwałego lakieru do tego typu 'zdobienia' to polecam ten :) Szybko schnie i jest też nie drogi, zapłaciłam za niego około 10 złotych w Naturze. Pojemność 10 ml. Numerek 01.

***

U mnie od dwóch dni pada śnieg, jak u Was? :) 
Brakowało mi trochę tego krajobrazu, zima bez śniegu to co to za zima :P Należę do osób lubiących każdą porę roku, bo każda ma w sobie coś charakterystycznego. No i nakupiłam tyle ciepłych swetrów, że wreszcie będę mogła je ubrać! Mam nadzieję, że śnieg utrzyma się do ferii :)

Dajcie też znać co sądzicie o moich nowych nabytkach, lubicie jakąś markę z wyżej przedstawionych? :)


Pozdrawiam,
Spark

15 komentarzy:

  1. Pierwszy Lemax i fioletowa Vipera są super

    OdpowiedzUsuń
  2. Vipera i ciemny Lemax podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fiolet vipery piękny;) u mnie śniegu brak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi też pierwszy się podoba piękna czerwień i buteleczka:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. moim numerem jeden jest pierwszy lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  7. 2 lemax i fiolet <3 lubię takie kolorki na paznokciach ; )
    osobiście lubię lakiery z catrice i essence, tzn tych mam najwięcej ;d
    a śnieg jest zły, śnieg ma bardzo ostre kły i ponoć od czwartku ocieplenie ; D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy lakier ma przepiękny kolor, uwielbiam taką krwistą czerwień. :) Fioletowy z vipery też niczego sobie, za to pękający totalnie mnie nie przekonuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładne;)
    Zapraszam na mój nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Boskie kolorki <33

    A co do bluzy to ja mam dwie i wiecej nie potrzebuje. Nie za często w nich chodzę. A co do recenzji to może bedzie dzisiaj albo jutro jak sie wyrobie bo jak nie teraz to dopiero w nastepną dziele zawita na mym blogu . Ale postaram sie zrobic to jak najszybciej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czemu zło? :) ja nie mam wymagających rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ulala ale kolorowo :) Ja po raz pierwszy spróbowałam wykonać manicure w stylu ombre nails. U mnie na blogu są fotki. Będę wdzięczna za ocenę efektu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za te parę słów :*