sobota, 31 grudnia 2011

Nowości w kosmetyczce ;)


Witam kochane :*

Jak tam przygotowania do sylwestra? ;) Ja w tym roku po raz kolejny zalegam w domu z chłopakiem i rodziną, robimy sobie wyżerkę (mnie przypadło pieczywko czosnkowe z sosami, moja siostra zgłosiła się do zrobienia tiramisu, które wychodzi jej obrzydliwie przepyszne, a mama przygotowała parę sałatek ;), będziemy oglądać filmy i oczywiście o 12 toast i puszczanie sztucznych ogni - coś co chyba najbardziej lubię w sylwestrową noc ;D
Nie wiem jak Wam, ale mnie ta perspektywa spędzenia Sylwestra całkiem odpowiada.. Mieliśmy wyjechać na te trzy dni w góry ale wczoraj trafił nam się ślub na który musieliśmy iść, więc z wyjazdu nici - może za rok. Bardzo lubię też przyjęcia sylwestrowe odbywające się na sali, byłam w swoim życiu tylko na jednej takiej imprezie, ale przeżycia mam niezapomniane, zwłaszcza, że właśnie tak poznałam swojego faceta, także dziś mamy już drugą rocznice poznania się :D
Mam nadzieję, że wasze zdrowie ma się lepiej niż moje, bo przed wczoraj się przeziębiłam i powoli mnie rozkłada.. Popijam właśnie Aspirin C i zajadam Cholinexy, także życzę sobie przede wszystkim zdrowia w Nowym Roku :D

***

Już jakiś czas temu spopularyzowały się poczwórne cienie z HEAN na które miałam niemałą ochotę. Stwierdziłam jednak, że będę je musiała chyba zamówić ze strony ponieważ nie widziałam nigdzie tych kosmetyków u mnie w mieście.. Nic bardziej mylnego. Jakież było moje szczęście, gdy odkryłam je w małej drogerii Sahara mieszczącej się na halach targowych (jeżeli któraś z was jest z Tychów)!
Mają stoiska kosmetyków m.in. Paese, Joko, Gosha i właśnie HEAN. Mogłam więc sobie wszystko popróbować i przy okazji nie płacić za przesyłkę. Zdecydowałam się, więc kupić paletkę fioletów o nr. 403 orchidea flower i bazę pod cienie o której tyle już słyszałam...

Koszt paletki to 14,90. Pigmentacja cieni jak widzicie jest fenomenalna. Jednak trochę ciężko się je blenduje ze względu na to, że nie są kremowe, ale suche i lekko tępe - wymagają wprawnej ręki (przynajmniej w moim odczuciu).

Baza kosztowała 13 zł. Jest kremowa, tłusta, bardzo dobrze rozprowadza się na powiece i przy aplikacji staje się zupełnie transparentna. Wykonałam na niej wczorajszy makijaż na przyjęcie weselne. Cienie trzymały się bez zarzutu od 9 rano do 22 wieczorem. Przyznam też, że bardzo ładnie podbija pigmentację!

*

Następnie udałam się do perfumerii Aha! gdzie dopadłam szafę z kosmetykami marki Essence ;) Mają teraz taką promocję, że jak się kupi dwa produkty to trzeci, najtańszy z nich wszystkich dostajemy za złotówkę. Kupiłam więc trzy produkty o których już wiele dobrego słyszałam i postanowiłam wypróbować :
Jako pierwszy wybrałam bronzer w odcieniu 02 love to be matt. Jest zupełnie matowy, lekko kremowy, nie robi plam, dobrze się rozprowadza, nie posiada pomarańczowych pigmentów i jest na tyle jasny, że taki żółtodziób w kwestii bronzerów jak ja, nie zrobił sobie jak na razie żadnej krzywdy ;) Polecam wszystkim początkującym. Nakładam go pędzlem też z Essence do różu i bronzera bo ma bardzo miękkie i podatne włosie, ale już za niedługo planuję zakup czegoś bardziej odpowiedniego (może coś z  Hakuro albo skunks z Elfa?). Koszt bronzera to około 12 zł i wygląda tak:

Następnie zdecydowałam się na wszystkim już dobrze znaną i rozsławioną, pogrubiającą maskarę Multi Action. Kosztowała mnie jakieś 10 złoty i był to chyba najbardziej nieudany, maskarowy zakup jaki kiedykolwiek udało mi się zrobić.. Szczoteczka nie przypadła mi do gustu, jej włoski są strasznie grube przez co ładnie skleja mi rzęsy, nie pogrubia ich o wydłużeniu nie wspomnę ;D Efekt na moich rzęsach jest co najmniej opłakany, a lewe oko to w ogóle porażka.. (porównajcie sobie efekt ze zdjęciami z poprzedniej notki..)

Następnie już o wiele bardziej trafny wybór, a mianowicie błyszczyk XXXL Shine w kolorze 07 Big night out. Kosztował około 8 złoty. Jest w lekko kryjący, niesamowicie błyszczący i trwały :) Czego więcej chcieć? Na pewno zakupię więcej kolorów! Jeżeli szukacie czegoś co da wam efekt 'mokrych ust' to będzie strzał w dziesiątkę.

***

Tymczasem mykam do kuchni robić masełko czosnkowe, sosy i potrzeć ser, żeby mieć później wszystko gotowe pod ręką :D 

Życzę Wam kochani żeby nadchodzący rok przyniósł Wam same dobre niespodzianki, był czasem pełnym radości, optymizmu, niesamowitych przeżyć. Abyście byli zdrowi, rozwijali swoje pasje, spełniali marzenia. 
Życzę Wam niesamowitej Nocy Sylwestrowej i wszystkiego co najlepsze!

                                                                Wasza  
                                                                            Spark


21 komentarzy:

  1. Błyszczyk wygląda pięknie. A bazę z Hean na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi sie blog ;p. szczęśliwego nowego roku życzę i dodaje do obserwowanych. mogę liczyć na to samo? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry wieczór.
    U mnie na blogu pojawiło się pierwsze rozdanie na które Cie zapraszam :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. błyszczyk jest taki delikatny, zresztą masz bardzo ładny kształt ust ; )
    i dziękuję za komplement ale robiłam go dosłownie na 'chybcika', jestem niewyspana i w ogóle katorga ;d
    ten śliwkowy cień jest piękny! ostatnio pałam miłością do wszystkiego co fioletowe, chyba już to mówiłam i chyba nie dało się nie zauważyć : )

    a baza z hean by mi się przydała, mam takie cienie, dość tanie, ZA tanie i chciałabym zobaczyć jak się trzymają z bazą ;d
    pozdrawiam i szczęśliwego nowego roku kochana ; *

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten bronzer... jest całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Błyszczyk jest cudny !! I oczka ! : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Maski kupuję w SuperPharm albo w osiedlowej drogerii (gdzie niestety przepłacam :P)
    Muszę w końcu wypróbować jakąś bazę do powiek. O tej z Hean dużo dobrego słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda,że u siebie nie znalazłam jeszcze szafy hean, chyba zamówię coś na stronie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak skończę swoją obecnie posiadaną bazę też planuję zakupić tą z hean:)

    OdpowiedzUsuń
  10. w takim razie muszę kupić tą bazę ;) teraz mam z kobo i do niczego się nie nadaje ;) gratuluję 2 lat ;) i łączę się z Tobą w chorobie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. kochana ja robilam sama i zyje pomimo ze odrobina dostala mi się do oka, ale nie namawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ta bazę i paletkę tylko w innych kolorkach i tez lubię ;)

    Pozdrawiam i zapraszam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam tę bazę i sprawdza się super :)

    w wolnej chwili zapraszam na mój blog:)
    http://cosmeticsmyaddiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. O nie! Od kropli do nosa i oczu uciekam aż sie kurzy;p

    OdpowiedzUsuń
  15. piekne oczy i usta :)
    zapraszam do siebie na konkurs ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/ Zapraszam :)
    Świetny blog! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam odcienie fioletu! ;) Śliczne kolorki. Pozdrawiam i zapraaszam do mnie, jeśli masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. piękne cienie w paletce :)! tez mam tą bazę i jest ok :)! błyszczyk ma śliczny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  19. a wchodzę sobie już chyba z 3 raz i patrzę czy może napisałaś jakąś noteczkę a tu po pościku ani śladu :< a szkoda, bo tak lubię je czytać a poza tym liczyłam na jakiś makijaż tymi cudnymi cieniami z góry!: )
    pozdrawiam!; *

    OdpowiedzUsuń
  20. Miło mi, że przekonałam, mam nadzieję, ze będziesz równie zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super błyszczyk...może też się skuszę, bo naprawdę mi się podoba. ;) A Tobie w nowym roku życzę oczywiście tego samego!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za te parę słów :*