sobota, 17 grudnia 2011

Jest taki dzień..

Hoł hoł hoł!

Właśnie skończyłam ubierać swoją choinkę :) Co roku decydujemy się na "żywą" i z roku na rok na coraz to mniejszą :D Moja mama się śmieje, że jak byłyśmy małe z siostrą to chciałyśmy taką do sufitu, a teraz zwyczajnie nie chce nam się takiej dużej ubierać :D Oczywiście nie obyłoby się bez kupy śmiechu, kłótni gdzie jaka bombka ma zawisnąć i typowej rodzinnej atmosfery. W trakcie strojenia moja mama zawsze puszcza świąteczne piosenki (jedna z moich ulubionych do odsłuchania powyżej ;) i mimo braku śniegu, w powietrzu od razu czuć zbliżające się święta. 
Dla mnie święta to przede wszystkim okazja do spędzenia czasu z rodziną, w tedy dopiero czuć te mocne więzi. Najbardziej lubię wigilię, gdy wszyscy ten jedyny raz w roku, wspólnie siadamy do stołu. Coś wspaniałego :)
A teraz pokażę Wam etapy strojenia :D

Tutaj jeszcze łysa :D

 Już po uporaniu się z lampkami.. uf..

I efekt :)
Jak widzicie przeważają złote ozdoby.

Małe zbliżenia :


A jak u Was przebiega cały rytuał strojenia choinki? :D
Kto u Was się tym zajmuje?
Z niecierpliwością czekam na 24 grudnia!



Pozdrawiam,
Spark


3 komentarze:

  1. cudna choinka! bardzo mi się podoba :)
    ja mam sztuczną...a ubiorę ją w piątek po śniadanku:)
    Wesołych Świąt Ci życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Choinką zajmują się mężczyźni. Od zdobycia drzewka przez lampki i strojenie, lecz każdy musi zawiesić jedna bombkę-wtedy i My kobiety jestesmy do niej dopuszczane ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna choinka ja też niedługo pokaże swoją na blogu :D
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za te parę słów :*