niedziela, 2 października 2011

PĘDZLE


Cześć kobity :)

W te niedzielne popołudnie przychodzę do Was z notką o pędzlach. Myślę, że będzie to przydatny post dla osób, które dopiero zaczynają lub nie mają funduszy, aby zainwestować w dobre jakościowo pędzle. Moim zdaniem makijaż można wykonać wszystkim, trzeba mieć po prostu odrobinę wyobraźni. Także nie przejmujcie się jeżeli nie macie pełnej kolekcji złotych pędzli Maestro lub Hakuro. Drogeryjnymi odpowiednikami możecie wykonać taki sam makijaż :) Oczywiście dobrze by było mieć pędzle z naturalnego włosia, mięciutkie, profilowane i co tylko :) Ja sama przyznam się, że chciałabym kiedyś zainwestować w coś porządnego. Na wszystko jednak przyjdzie czas (a przede wszystkim pieniądze xD). Przedstawiam Wam więc kolekcję którą przyszło mi się posługiwać i jestem z niej jak na razie zadowolona :)
Zacznę od tego, że pędzle przechowuję sobie w zwykłej szklance jak na zdjęciu powyżej, stoją zawsze na parapecie przy lustrze z Ikei (link) gdzie wykonuję swój makijaż - nie ma lepszego sprzymierzeńca przy malowaniu się niż światło dzienne.

Pędzle do twarzy.


1. Pędzel do różu bądź rozświetlacza firmy For Your Beauty dostępny w zestawie (pacynka, pędzel języczkowy, grzebyk do brwi i rzęs, etui) za około 15 zł. Włosie syntetyczne.
2.Pędzel do pudru firmy For Your Beauty, cena około 10 zł. Włosie syntetyczne.
3.Pędzel typu flat top, wielofunkcyjny, nazwa Powder Brush firmy E.L.F seria Studio. Cena około 25 zł. Włosie syntetyczne, antybakteryjne.
4.Pędzel skośnie ścięty do różu lub brązera firmy For Your Beauty. Cena to około 10 zł. Włosie syntetyczne.
5.Pędzel mojej mamy, prawdopodobnie ma z 20 lat :D

 


Powder Brush E.L.F. - Ten pędzel dostałam od mojego S. na urodziny w tym roku. Wcześniej używałam palców do rozprowadzania podkładu, ten pędzel sprawił, że produkt lepiej stapia się z cerą i nie ma mowy o jakichkolwiek smugach co za tym idzie twarz wygląda duużo lepiej ;) Pędzel wykonany jest z bardzo miękkiego, gęsto rozstawionego włosia, dodatkowym atutem jest to, że jest ono antybakteryjne :) Świetnie rozprowadza podkład (pod różną postacią), puder, rozciera róż, bronzer.. Można go używać jak tylko chcecie :D Mój zakupiony został na allegro, dołączona do niego została plastikowa nakładka dzięki której nie traci swojego kształtu. Ma jednak dwa minusy : wypadają mi z niego pojedyncze włoski, głównie przy myciu co jest jego kolejną wadą, bo myje się go ciężko przez zbite włosie. Za tę cenę jednak polecam każdemu kto poszukuje dobrego, wielofunkcyjnego pędzla za niewielką cenę!



 1. Pierwszy pędzel do pudru jaki mam, służy mi od grudnia ubiegłego roku. Na początku wyglądał od góry jak ten do różu, który prezentuje się obok, jednak z czasem napuszył się i zwiększył swoją objętość dwukrotnie xD Oczywiście mi to nie przeszkadza, a tylko ułatwia omiatanie twarzy :) Jest dość solidnie wykonany, nie wypada z niego włosie, myje się także bardzo przyjemnie. Jedyny minus to szorstkość włosia.. Ale na to także jest rada :D Podczas mycia nakładam na nie trochę odżywki i gdy wyschnie jest mięciusie :)

2. Także mój pierwszy pędzel, tym razem do różu, jakim zdarzyło mi się posługiwać. Na początku bardzo go nie lubiłam, zwyczajnie nie potrafiłam się nim posługiwać :D Historia z objętością jest ta sama co w przypadku pędzla do pudru, znacznie ją zwiększył :D Przez parę pierwszych użyć łysiał okropnie i myślałam, że jak tak dalej pójdzie to zostanie mi tylko sama skuwka xD Jednak po pewnym czasie się uspokoił i już jest w porządku. Przy myciu, także używam odżywki przez co jest przyjemniejszy w używaniu.


1. Tego małego pędzelka używam do rozświetlacza lub (w podróży) do różu :) Włosie jest dość szorstkie, ale w końcu muskam nim tylko szczyty kości policzkowych także tragedii nie ma :P Włosie z niego nie wypada, jest dość solidny. W sumie kupiłam go w zestawie z którego najbardziej chciałam szczoteczkę do brwi, która notabene mi się złamała i muszę kupić nową :( 

2. Tego pędzla w sumie używam najrzadziej, gdy ten opisany powyżej jest brudny zastępuję go tym :) Nigdzie go nie znajdziecie, więc więcej nie muszę chyba pisać, na pewno większość z Was ma u siebie taki 'maminy' pędzel :)

Pędzle do oczu.



1. Pędzelek języczkowy do cieni firmy Donegal dostępny w drogerii Natura za około 7 zł. Włosie syntetyczne.
2. Pędzelek języczkowy do cieni firmy For Your Beauty dostępny za cenę 10 zł. Włosie naturalne.
3.Pacynka do cieni firmy For Your Beauty dostępna w zestawie za cenę około 15 zł. Solidna.
4. Pędzelek języczkowy firmy For Your Beauty także dostępny w zestawie (wraz z wyżej wymienioną pacynką, pędzlem do różu, grzebyczkiem do rzęs i etui) za cenę około 15 zł. Włosie naturalne przypuszczam.
5. Pędzelek kulka firmy Essence kosztuje około 6 zł. Włosie barwione, nie jestem pewna czy naturalne.
6. Pędzelek firmy widmo, był dołączony w jakimś zestawie ale było to lata temu.. Kupiłam ten zestaw chyba w Rossmannie za grosze. Włosie ma bardzo miękkie.

1. Ten pędzelek nazwałabym wielofunkcyjnym. Kupiłam go z myślą o nakładaniu korektora pod oczy, jednak.. przestałam używać korektora :D Jednakowoż bardzo dobrze sprawdzał się do tej czynności, ponieważ jego włosie jest bardzo sprężyste, twardawe, a tym samym nie drapiące. Obecnie służy mi do nakładania cieni na dolną powiekę lub rozcierania kresek :) Niektórzy skarżą się, że cienie się z niego osypują, bo jest za śliski. Jednak ja tego nie zauważyłam. Bardzo dobrze się go pierze, szybko schnie, nie odkształca się, nie traci włosia. Polecam.

2. O tym pędzelku chyba nie trzeba dużo mówić, bardzo dobry, tani pędzelek do nakładania i rozcierania cieni. Słyszałam nawet że niektórzy stosują go do rozprowadzania korektora pod oczy. Czemu nie? :)

3. Przedstawiam Wam najlepszy aplikator do cieni jaki kiedykolwiek miałam! Osobiście bardzo lubię go używać do nakładania cieni na mokro lub zwyczajnie, gdy wszystkie pędzelki muszą iść do prania :D Jego ogromną zaletą jest to, że się nie wygina. Przypuszczam, że w środku musi być jakaś metalowa blaszka, która trzyma gąbeczkę w ryzach. Jeżeli szukacie dobrego aplikatora to polecam tylko ten :)

4. To jest najzwyklejszy pędzelek, którym tylko i wyłącznie aplikuję cienie na powiekę. Do rozcierania się nie nadaje ze względu na zbyt długie i rzadkie włosie. Jednak do rozcierania używam zazwyczaj dwujeczki :)

5. Kolejny pędzel, którego nie trzeba przedstawiać. Fenomen. Mój pierwszy pędzelek typu kulka. Niesamowicie ułatwia cieniowanie powieki. Z nim wykonywanie smoky eyes to łatwizna! Poza tym jest mięciutki i nie gubi włosia. Jeżeli szukacie jakieś innej taniej kulki lub pędzelka wielofunkcyjnego to obojętniejaka zrobiła na swoim blogu świetną recenzję porównawczą, zapraszam do poczytania <kilk>.

6.Tego pana używam do zmiatania osypanego tuszu bądź cieni z dolnej powieki w ciągu dnia. Zawsze gości w mojej kosmetyczce. Jedna dziewczyna YT, używa go do nakładania różu.. Zapraszam na jej kanał :
Tutaj nakłada róż właśnie tym pędzelkiem - <klik>
Tutaj mówi o swoich pędzlach - <klik>


* * *


To wszystko. Malutko, ale jest wszystko to czego mi potrzeba. No, może poza spiralką do utrwalania brwi której nie sfotografowałam bo leży w łazience i skośnego pędzla do linera lub brwi, którego sie jeszcze nie dorobiłam bo za daleko mi do H&M :D  Póki co kreskę wykonuję linerem w kałamarzu a brwi wypełniam kredką :) Mam nadzieję, że wytrwałyście do końca.
Życzę Wam udanego, słonecznego, niedzielnego popołudnia :D
Buźka.


Pozdrawiam,
Spark


4 komentarze:

  1. Bardzo przydatny artykuł . Właśnie zamierzam iść na zakupy kosmetyczne i z całą pewnością ten blog pomoże mi w nich :D
    Zapraszam do siebie fashiona-myworld.blogspot. com
    Pozdrawiam
    Obserwuje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i mam pędzelki Hakuro i Maestro, ale kulki (zwłaszcza tej z essence, na którą poluję już hoho) do tej pory się nie dorobiłam :D Masakra! :D A pędzel do pudru, właśnie z Maestro drapie okropnie :( Chyba muszę zafundować mu odżywkę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jedyne pędzle jakie używam to do oczu ;d ale chyba będzie trzeba zainwestować w końcu w jakiś do twarzy :) no i post jak najbardziej przydatny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za te parę słów :*