środa, 3 sierpnia 2011

Seria Essence - Maskara


Witam kochani :)

Dziś kolejna odsłona serii kosmetyków jakie posiadam (testuję już dłuższy czas). Dzisiaj po lupę idzie maskara :) Pozostałe części:
Zainteresowanych zapraszam :)


Maskara Maximum Definition (volume) z silikonową szczoteczką.



Koszt : około 12 zł/szt.
Pojemność : 8 ml
Opakowanie : Wściekle pomarańczowy kolor zdecydowanie przykuł moją uwagę, dlatego też weszła w moje posiadanie. Dodatkowo spodobała mi się silikonowa szczoteczka i jej kształt. Jeżeli jednak chodzi o estetykę opakowania to pozostawia wiele do życzenia.. W moim egzemplarzu odkleja się i tandetnie odstaje pomarańczowa folia na nakrętce. Wygląda to mało zachęcająco jak się domyślacie.. Dodatkowym mankamentem, dość ważnym jak dla mnie jest fakt, że tuszu nie można dokręcić! Zostaje 2 mm szpara. Najpierw się przeraziłam, że mi wyschnie na wiór jednakże używam jej namiętnie około 3 miesiące i dopiero teraz zaczyna przysychać. Dziwne :D Szczoteczka jest stosunkowo giętka, troszkę opornie się ją wyjmuje, ale dzięki temu nie mamy na niej osadzonych nadprogramowych brył tuszu. Grudek też jakiś poważniejszych nie zauważyłam.. Przyjemnie mi się nią pracuje :)
Konsystencja : Na początku tusz był wodnisty i musiałam nałożyć 2 warstwy aby osiągnąć efekt ładnych wydłużonych i pogrubionych rzęs. Z czasem jednak się zestarzał, zgęstniał i dużo lepiej mi się go używa, teraz jedna warstwa wystarczy :)
Trwałość : Początkowo znienawidziłam tę maskarę za jej trwałość. Osypywała się niemiłosiernie.. Po dwóch godzinach miałam dzięki niej przepiękne wory pod oczami. Przestałam jej tym samym używać (przez jakieś dwa tygodnie bo zaopatrzyłam się w jeszcze gorszy zamiennik, ale o nim kiedy indziej). Z czasem jednak, gdy jej konsystencja się zmieniała, trwałość nabierała na sile :) Nie powiem, że jest to szczyt moich marzeń. Wręcz przeciwnie, zaliczę ją tylko do przeciętniaków w tej kategorii. Nadal pod koniec dnia znajdziemy pod oczami jej osypane szczątki, ale już jest ich dużo dużo mniej.
Zapach : Generalnie nie mam tendencji do wąchania tuszy do rzęs :D Ale ten nie pachnie jakoś inaczej niż inne.. Po prostu chemicznie.
Efekt : No więc, na moich w miarę długich i delikatnie podkręconych rzęsach wygląda bardzo ładnie. Wyraźnie je wydłuża (tego najbardziej oczekuję od maskary) i delikatnie pogrubia.
Ocena końcowa : 8/10


Zostały mi tylko lakiery do paznokci ;)

Pozdrawiam,
Spark


1 komentarz:

  1. W sumie jak na taką cenę to nawet niezły tusz;) Ja też od tuszu oczekuję głównie wydłużenia ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za te parę słów :*