poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Misz masz


Cześć kochane :)

Udałam się dzisiaj do Rossmana w celu zakupienia żelu pod prysznic i odżywki do włosów, ale nie byłabym sobą gdybym nie zapakowała do koszyka jeszcze paru innych produktów :D
-Żel pod prysznic ISANA kokosowy - taniusieńki, nie wysusza mojej wrażliwej skóry i ma ładny zapach kokosa. Czegóż chcieć więcej (za tę cenę..).
-Maseczka Ziaja z żółtą glinką antystresowa - moja ulubiona maseczka z Ziaji, nie zapycha, jak dla mnie "pachnie latem" (moja mama miała kiedyś mleczko do opalania które pachniało dokładnie jak ta maseczka, dlatego na mnie działa antystresowo :D), wyraźnie rozjaśnia skórę, koi. Zdecydowanie zaprzyjaźniła się z moją skórą :)
-Maseczka Dermika czekoladowa - dzisiaj zaaplikowałam ją sobie po raz pierwszy, konsystencja przypominająca bardzo gęstą roztopioną czekoladę, pachnie obłędnie, ale jakiegoś cud nawilżenia nie zauważyłam .Mam nadzieję, że nic mi po niej nie wyskoczy, bo chciałabym jej używać choćby ze względu na zapach :D
-Ekspresowa odżywka Schwarzkopf Glisskur do włosów bardzo zniszczonych - jeszcze nie testowałam, ale ogólnie bardzo lubię pozostałe wersje tych odżywek.
-Musująca kostka do kąpieli waniliowa 'My little pleasure'- Ma ona za zadanie zmiękczyć wodę co jest wyczuwalne. Natomiast musiałabym chyba wrzucić z trzy takie kostki żeby poczuć zapach tej wanilii.. Wcisnęła mi ją pani przy kasie, kosztowała całe 1,09 także specjalnie nie żałuję jej zakupu.
-Woda toaletowa Fabio Verso Ocean fun - zwykła, tania woda toaletowa o słodkim zapachu.. Ni to kwiat, ni to owoc. Nie przepadam za cukierkowymi zapachami, ale ten jakoś przypadł mi do gustu :) Zapłaciłam za nią całe 11,90 także interes życia :D

***
Ostatnio naoglądałam się na Waszych blogach mnóstwa wspaniałych wypieków. Szczególnie królują babeczki - banalnie proste w wykonaniu i smaczne, więc nie ma się co dziwić. Osobiście jestem ich amatorką :) Zazwyczaj piekę dwukolorowe, (przepis możecie zobaczyć TU) lecz dzisiaj postanowiłam wypróbować coś innego, przepis znalazłam na blogu jednej z Was :)
Oto moje dzieło świeżo wyjęte z piekarnika:



Składniki na ok. 25 szt:
  • 2 szkl. mąki
  • 1 szkl. mleka
  • 2/3 szkl. cukru
  • 1/2 szkl. oleju 
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajo
  • Pół tabliczki czekolady mlecznej
  • Trochę masła i bułki tartej do przygotowania metalowych foremek
 Mąkę, mleko, cukier, olej, sól, proszek do pieczenia i jajo miksujemy na jednolitą masę. Czekoladę kroimy w kostkę. Foremki do babeczek smarujemy masłem i oprószamy bułką tartą, aby ciasto nie przywarło. Foremki napełniamy troszkę ponad połowę masą i posypujemy kawałkami czekolady. Pieczemy w 180 stopniach około 20 minut (aż będą rumiane :).

Są bardzo smaczne, puszyste i mało słodkie, do kawy w sam raz :) Zabrałam je dzisiaj do mojego chłopaka w ramach małej niespodzianki. Z racji brzydkiej pogody zalegliśmy na kanapie oglądając "Dextera" i bez skrupułów pochłonęliśmy wszystkie ^^

 ***

Wracając do domu miałam okazję oglądać jeden z najpiękniejszych zachodów słońca w swoim życiu! Gra barw na niebie była niesamowita.. Niestety mój telefon ledwo zipał i nie mogłam uwiecznić tego widoku. Bardzo lubię patrzeć w niebo, nie ważne czy w dzień czy w nocy, czuję w tedy taką wolność i ukojenie. Przypomina mi ono Kobietę - piękne, niepojęte, wciąż zmienne.. 



 Na koniec dla wytrwałych piosenka. Pomijając świetny głos wokalistki, utwór urzekł mnie przede wszystkim swoim tekstem, odsyłam więc do -> tłumaczenia :) 
Jeżeli oglądacie Chirurgów, to może go kojarzycie z 7 sezonu :D Śpiewany przez serialową Dr.Toress (Sara Ramirez).
 



Pozdrawiam,
Spark

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za te parę słów :*