sobota, 6 sierpnia 2011

Makijaż w wersji dziennej :)


Witajcie kochani :)


Dziś przedstawię Wam kolorówkę którą posługuję się na co dzień wykonując szybki, dzienny makijaż. Podstawowe motta : 'Im naturalniej tym lepiej' oraz 'Zmieść się w około 5 minutach' :) Przede wszystkim staram się wyrównać koloryt twarzy bez efektu maski i "pudrowanego biszkopta". Ograniczam także makijaż oczu do lekko roztartej kreski na górnej powiece oraz wytuszowania rzęs. Na policzki odrobina różu i rozświetlacza. Nie mogłabym się też obyć bez przyciemnienia brwi tą samą kredką, której używałam do powiek, żeby było szybciej. Na usta obowiązkowo jakiś sztyft lub balsam do ust i pomadka.. Gotowe. Nic odkrywczego, ale za to jakie przyjemne :) Kosmetyki, których używam to :


1.Podkład Lirene Fluid Matujący (nr. 14 Karmel) - najlepszy podkład jaki miałam do tej pory, idealny na dzień. Lekki, niewyczuwalny na twarzy, średnio kryjący, przyjemny w aplikacji. Zależnie od kondycji mojej skóry, czasem nie muszę nakładać na niego pudru :) Do nakładania go, świetnie sprawdza się dobrze znany flat top z Elfa z serii studio - Powder Brush.
2.Puder prasowany Synergen (nr. 03 Sand) - dobry puder za niską cenę. Drobno zmielony więc ciężko jest nim sobie zrobić krzywdę, dodatkowo przyzwoicie matuje i całkiem nieźle współgra z wyżej wymienionym podkładem. Wydajny, na zdjęciu widzicie około ośmiomiesięczne zużycie. Aplikuję go dołączonym aplikatorem, który namiętnie piorę wraz z pędzlami :)

3.Róż w kulkach Cantare - służy mi jako rozświetlacz. Pigment ma znikomy, natomiast posiada ładną perłową poświatę.

4.Róż prasowany Wibo (nr. 09) - w rzeczywistości jest trochę bledszy niż na zdjęciu. Nie lubię go za tępą konsystencję, lubi robić plamy, okropnie się rozprowadza i krótko się trzyma. Próbuję go jednak zużywać, choć miernie mi to idzie... Planuję kupić pędzel z Essence do pudru i różu, zobaczymy jak się sprawdzi :)

5.Kredka Lovely (brązowa)
- Miękka, precyzyjna, ładny odcień czystego brązu (bez połysku czy domieszek innego koloru). Pierwotnie miała około 20 cm długości, używam jej od około ośmiu miesięcy codziennie, początkowo głównie do brwi. Ma dołączoną temperówkę, która szybko się 'wyrobiła' i wolę ostrzyć ją osobną temperówką. Na brwiach wytrzymuje mniej więcej cały dzień, natomiast na powiece około 8 godzin.. Na pewno kupię ją ponownie, bo jest tania jak barszcz :D

6..Korektor w sztyfcie Essence (nr. 03 Matt Honey) - zapraszam do recenzji TU

7..Maskara Essence - przeczytacie o niej TU.

8.Cień do powiek Essence (nr. 09 Get Ready) - pisałam o nim TU. Do podkreślania dolnej powieki. Aplikuję go na bazę z MySecret (której nie ma na zdjęciu) pędzelkiem z firmy Donegal.
9.Cienie do powiek MINERS (ze sklepu "Wszystko po 1,50" :D) - Najciemniejszy używam do rozcierania kreski, natomiast najjaśniejszy aplikuję w kąciku oka i pod łukiem brwiowym. Środkowy jest zupełnie bezużyteczny :) Aktualnie jestem w poszukiwaniu jakiś innych cieni w zbliżonej kolorystyce, o większej trwałości, bo te nią nie grzeszą. Oczywiście marzy mi się paletka z Inglota (zwykła trójka by wystarczyła :D). Może kiedyś...


10. Carmex - wszystkim znany i w większości lubiany :) U mnie cudów nie robi, wolę kokosową Ziajkę do ust w ramach pielęgnacji, ale muszę go zużyć :)

11. Pomadka do ust Essence (nr. 53 All about Cupcake) - moją opinię o niej znajdziecie TUTAJ.




Koniec. 
Jedenaście produktów. Dużo czy mało? A wy jakich kosmetyków używacie do codziennego makijażu? I 
podstawowe pytanie, ile zajmuje Wam jego wykonanie? :)



Pozdrawiam,
Spark


2 komentarze:

  1. U mnie jeżeli chodzi o rodzaj kosmetyków to skład ekipy :P i ilość etapów bardzo podobna. I też męczę róż z Wibo! Nigdy więcej.
    Bardzo podoba mi się to jak prowadzisz blog - wszystko jest dopięte na ostatni guzik, zero nieścisłości, I jak tu nie obserwować?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. witaj Kochana:)
    Ja także używam tego różu do policzków, a także carmexa. Tyle, że ja posiadam tę wersję standardową w słoiczku:-) ciekawy blog pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za te parę słów :*